![]()
Cześć wszystkim!
Ciąg dalszy naszej podróży. Zostajemy dalej na półwyspie Iberyjskim – odwiedzamy Portugalię.
Tym razem zaczynamy od kuchni. Portugalia to kraj ryb i owoców morza, od mięczaków, homarów i sardynek do tuńczyków, mieczników i narodowego przysmaku bacalhau, czyli solonego dorsza. Najlepsze restauracje specjalizujące się w przyrządzaniu świeżo złowionych ryb znajdują się głównie na wybrzeżu. Portugalczycy to również wielcy smakosze mięsa, słusznie szczycący się takimi daniami, jak pieczeń z koźlęcia czy prosięcia. W głębi kraju mięsa jada się więcej i jest ono lepszej jakości. Mieszkańcy poszczególnych regionów przyrządzają mięso na własny sposób. Ceny w większości restauracji są przystępne, a porcje obfite. W Lizbonie turysta znajdzie wiele tanich kawiarni i restauracji, wśród nich również międzynarodowe, podobnie jak w Algarve.
c.d.n.
ja z kolei nie byłem przekonany do bacalhau z samego początku, bo oprócz tego, że to dorsz solony, to jeszcze suszony. Ale po pierwszym kęsie – niebo w gębie
Pozdrawiam i czekam na następne wpisy:)
Przez: Arkadek w luty 6, 2008
o 11:26 pm